Witaj w archiwum! Znajduje się tutaj wybór tekstów z „Filozofii dla januszy”, strony którą prowadziłem wcześniej. Wybór, to znaczy, że nie ma tu wszystkich tekstów. Opublikowałem tylko te które uważam za wartościowe w jakimś sensie. Co to znaczy? Są tu co jasne treści po prostu wartościowe merytorycznie, ale także takie które prezentują stanowisko kompletnie odmienne od tego, jakie wyznaję obecnie. Plan jest taki, że raz w miesiącu dodaję komentarz do jednego z tych tekstów i rozsyłam w Newsletterze. ›Reszta tekstów widnieje w takiej formie, jak została napisana, miej to proszę na uwadze zanim zarzucisz mi hipokryzję – poglądy na dany temat mogłem zmienić już dawno temu.
-
Kłamstwo obalane tysiąc razy również może stać się prawdą
Kiedy stykamy się z jakaś nową informacją oceniamy jej wiarygodność. Robimy to poprzez świadomą, chłodną analizę – czasami. Natomiast spontaniczne, intuicyjne „odczucie” prawdy czy fałszu towarzyszy nam zawsze.
-
Dysonans poznawczy, czyli jeśli fakty przeczą moim poglądom, tym gorzej dla faktów
21 grudnia 1954 roku miał (zdaniem pewnej sekty) nastąpić drugi Potop. Gdy do katastrofy nie doszło, stała się rzecz fascynująca: zamiast rozlecieć się, organizacja z zapałem przystąpiła do rekrutacji nowych członków.
-
Nie dostaniesz Nobla, jeśli jesteś nudny: jak „efekt szuflady” niszczy naukę
Co możemy powiedzieć o ludziach, którzy nieustannie się mylą? Raczej niewiele dobrego. A jednak to właśnie pomijanie przez naukowców badań przeczących stawianym hipotezom jest jednym z największych wyzwań przed jakimi stoi nauka.
-
„Nie zrozumiesz, póki sam nie przeżyjesz.” Dlaczego w trudnych sytuacjach łamiemy własne zasady?
Swego czasu przeprowadzono w Wlk. Brytanii serię badań, pytając kobiety o to czy dokonałyby aborcji w przypadku zagrożenia, że urodzą dziecko z zespołem Downa. Zaledwie od 23 do 33% odpowiadało twierdząco.
-
A co jeśli przyszłość należy do religii?
Zwykliśmy patrzeć na naszą cywilizację jako rozwiniętą, a wiele osób traktuje religię jako przeżytek z jej wczesnych faz rozwoju. Jednak zdaniem kanadyjskiego filozofa Johna Schellenberga takie podejście jest złe. Nie dlatego, że tradycyjne religie to nie jest nie jest przeżytek dzieciństwa. Po prostu, myśmy tego dzieciństwa jeszcze nie opuścili.
-
Co robić, gdy nie wiemy co robić?
W trudnych sytuacjach ludzie często popadają w dwie skrajności: naiwnie wierzą w cuda lub wprost przeciwnie, oczekują tylko pewnych rozwiązań. Tymczasem codzienne życie pokazuje nam jak często coś robimy opierając się tylko na niepewnych przypuszczeniach… i całkiem nieźle sobie z tym radzimy.
-
Jutro nie będzie na blogu wywiadu z Barackiem Obamą
Czyli o tym jak bezczelnie manipulować mówiąc prawdę i tylko prawdę.
-
Czym się różni praca od odpoczynku?
Ludzkie zainteresowania nierzadko wiążą się z dużo większym wysiłkiem niż praca zawodowa. Jednak nasze hobby uprawiamy z własnej woli i dla przyjemności, pracujemy zaś często tylko po to by nie umrzeć z głodu, szczerze własnej roboty nienawidząc. Dlaczego?
-
Wędrowny pasterz czy chłop pańszczyźniany? Kogo bardziej przypomina współczesny człowiek
Zostałem niedawno spytany jaką filozofię wyznawał chłop pańszczyźniany. Zanim to omówimy muszę powiedzieć jasno: niewiele się musiał namyśleć, żeby ją odkryć.
-
Resentyment, czyli filozoficzna teoria bólu dupy
Pamiętaj: jak zazdrościsz sąsiadowi samochodu, dobrej pracy i wspaniałej żony zawsze możesz powiedzieć że samochód ukradł, praca jest po znajomości a żona dziwką. Potocznie nazywa się takie podejście „bólem dupy”, ale dla Friedricha Nietzschego był to „resentyment”.