Witaj w archiwum! Znajduje się tutaj wybór tekstów z „Filozofii dla januszy”, strony którą prowadziłem wcześniej. Wybór, to znaczy, że nie ma tu wszystkich tekstów. Opublikowałem tylko te które uważam za wartościowe w jakimś sensie. Co to znaczy? Są tu co jasne treści po prostu wartościowe merytorycznie, ale także takie które prezentują stanowisko kompletnie odmienne od tego, jakie wyznaję obecnie. Plan jest taki, że raz w miesiącu dodaję komentarz do jednego z tych tekstów i rozsyłam w Newsletterze. ›Reszta tekstów widnieje w takiej formie, jak została napisana, miej to proszę na uwadze zanim zarzucisz mi hipokryzję – poglądy na dany temat mogłem zmienić już dawno temu.
-
Dzieci czy samorealizacja?
Nigdy nie chciałem poruszać tematu demografii i spadku dzietności, bo jest zbyt popularny i niestety najczęściej sprowadzany do mądrości wujka z wesela. Ostatnio jednak trafiłem na wypowiedź nie tyle trafną, co inspirującą do przemyśleń.
-
Francis Fukuyama: człowiek, który rozbroił Zachód?
Dzisiejszy tekst polecam wszystkim, którzy wciąż nie wierzą w potężny wpływ filozofii na codzienne życie, bo piwo nawarzone ponad 30 lat temu pić musimy teraz.
-
Krótki komentarz o wolności słowa
Dzisiaj w ciągu ok 30 minut na Twitterze dowiedziałem się, że samoloty uderzające w WTC zostały wygenerowane komputerowo, po drugiej stronie księżyca istnieją starożytne miasta, a Charles Kirk żyje i zamach został sfingowany. Ewentualnie przeprowadzony przez Mossad. O dziesiątkach komentarzy o tym, że dronów które wczoraj nas zaatakowały albo w ogóle nie istniały albo zostały…
-
Małe jest piękne? (O technologii!)
Widziałem ostatnio filmik z Igrzysk Robotów. Dosłownie: roboty występowały na bieżni, skakały przez płotki i wykonywały inne typowo sportowe czynności. Ktoś podsumował to w ten sposób, że oto widzimy przyszłe pole walki. Ja uważam, że nie do końca.
-
Czy humanista może udowodnić, że Ziemia jest płaska?
Nauki humanistyczne, w przeciwieństwie do ścisłych, uchodzą za teren pełnego relatywizmu, gdzie twierdzić można dosłownie wszystko. Czy aby na pewno tak jest?
-
A nawet jeśli się nie opłaca… to co?
Wokół wizyty Sławosza Uznańskiego na orbicie rozgorzała dyskusja, czy jest to misja dla Polski opłacalna. Ale czy aby na pewno musi taka być?
-
Ostatni człowiek czy ostatni iPhone?
Nietzsche widział w „ostatnim człowieku” szczytowy punkt kulturowej dekadencji. Myślę, że jedną z recept na nią może być wizja „ostatniego iPhone”.
-
Czy ekonomia jest wolna od ideologii?
Czyli o tym, jakie groźne założenia kryją się za hasłem „zostawmy spory światopoglądowe, zajmijmy się gospodarką”.
-
Dyskusja o cenzurze pokazuje, jak bardzo nie rozumiemy tego zjawiska
Na czym właściwie polega „cenzura”? Odpowiedź trójkowego gimnazjalisty brzmi: ktoś nam czegoś nie pozwala mówić albo publikować. Odpowiedź jest poniekąd prawidłowa. Tak to działało kiedyś, kiedy sama koncepcja wolności słowa powstawała: przychodził urząd cenzury i zamykał drukarnie. Albo konkurencyjne dla rządowej stacje radiowe i telewizyjne (w czasach nam nieco bliższych).
-
„Ojciec chrzestny” czyli socjologicznie o zdobywaniu przyjaciół
W jednej z najbardziej ikonicznych scen w dziejach Hollywood Don Corleone z „Ojca chrzestnego” przyjmuje interesantów na weselu swojej córki, gdzie zgodnie ze starym zwyczajem nie może nikomu odmówić przysługi.